Środa (24.09.2025r.)
Wreszcie nadszedł dzień, na który długo czekaliśmy. Już o 8.00 wyruszyliśmy autobusem spod szkoły w Opaleniu na naszą pierwszą w tym roku wycieczkę. Docelowo: Krynica Morska, ale pierwszy przystanek zrobiliśmy już w Sztumie, gdzie zwiedziliśmy tamtejszy zamek i wzWięliśmy udział w grze terenowej „Ubi simia?”, dzięki której, przez rozwiązywanie zagadek, poszukiwanie kluczy i łamanie szyfrów, poznaliśmy średniowieczny układ zamku, jego funkcje i lokatorów.
Zrobiliśmy też długi spacer ścieżką edukacyjną wokół Jeziora Zajezierskiego.
Kolejny przystanek zrobiliśmy w Kątach Rybackich, gdzie byliśmy umówieni w Muzeum Zalewu Wiślanego. Dzięki lekcji muzealnej „Rybacka brać” uczniowie dowiedzieli się jak dawniej pracowali rybacy, poznali tradycyjne narzędzia służące rybakom do połowów, poznali też florę i faunę charakterystyczną dla Zalewu Wiślanego i Zatoki Gdańskiej.
Po pracowitym dniu dotarliśmy wreszcie do Krynicy. Obiad, zakwaterowanie, długi spacer po mieście i plaży, kolacja i niekończące się spotkania towarzyskie…
Tak minął nam dzień pierwszy…
Czwartek (25.09.2025r.)
Kolejnego dnia, chwilę po śniadaniu, ruszyliśmy w stronę miasta, aby wejść na latarnię morską, skąd z 26 metrów podziwialiśmy piękną panoramę miasta i otaczającą - prawie z każdej strony - wodę.
Kolejną atrakcją tego dnia była gra terenowa „Poszukiwacze bursztynowych skarbów”. Uczniowie za pomocą lokalizatorów GPS, map topograficznych i wykrywaczy metali poszukiwali ukrytych skarbów bursztynowych. Emocje były ogromne. Niektóre grupy podeszły do zadania z pełnym profesjonalizmem i uporały się z zadaniem bardzo szybko, innych… zadanie pokonało. Ale z pewnością dla wszystkich była to świetna lekcja orientowania się w terenie.
Po krótkim odpoczynku i obiedzie skierowaliśmy swoje kroki do parku linowego „Mierzeja”. Emocje sięgały zenitu. Stopniowanie trudności tras było świetnym sposobem na oswajanie strachu i lęku wysokości.
Po dniu pełnym emocji czekał nas jeszcze spacer po nadmorskich uliczkach, zakupy, a potem kolacja i znów szaleństwo do późnych godzin…
Tak minął dzień drugi...
Piątek (26.09.2025r.)
Ostatni dzień naszego pobytu w Krynicy rozpoczął się od sprzątania i pakowania.
Potem śniadanie, a chwilę po nim pakowaliśmy się z walizkami do tramwaju wodnego „Generał Kutrzeba", który jest szybkim i wygodnym środkiem transportu poprzez Zalew Wiślany. Rejs trwał 40 minut. W tym czasie dopłynęliśmy z Krynicy Morskiej do Tolkmicka.
Zostawiliśmy bagaże na dworcu kolejowym i wsiedliśmy na drezyny rowerowe, cudowny środek transportu, którym malowniczą trasą dojechaliśmy do Świętego Kamienia. Tam odetchnęliśmy chwilę ciesząc oczy cudnymi widokami. Po odpoczynku rozpoczęliśmy podróż powrotną. Drezyny okazały się strzałem w dziesiątkę. Sprawiły wszystkim wielką frajdę. Uczyły pracy zespołowej i wymagały dobrej kondycji.
Chwilę później pakowaliśmy się do autobusu, który przyjechał po nas do Tolkmicka.
Ostatnim punktem naszej wycieczki był McDonalds w Malborku, gdzie zostały uzupełnione wszystkie stracone kalorie i odzyskane wszystkie stracone siły.
Zmęczeni, ale w świetnych humorach dotarliśmy do Opalenia.
Tak minął dzień trzeci…
Dzieciom dziękuję, za to, że po raz kolejny nam zaufały i z nami pojechały.
Paniom: Katarzynie Firyn, Agnieszce Bettin, Justynie Megger i Ewelinie Gładykowskiej bardzo dziękuję za pomoc, rady i wsparcie. Dziękuję, że ze mną byłyście, dziękuję, że zawsze mogę na Was liczyć…
Wielkie podziękowania dla Marty Gajewskiej za montaż filmów.
Ewa Gajewska
Fotorelacja: https://www.facebook.com/zespol.szkol.w.opaleniu/